Felieton polityczny: Byt

07:40

16 czerwca 2017

Krzysztof Chmielnik

Publicysta

 

(Visited 569 times, 1 visits today)

Głupota jako stan umysłu, pozbawia właściciela umysłu zdolności zadawania najbardziej nawet elementarnych pytań. Głupi ludzie wierzą, że byt kształtuje świadomość. Ta brednia starego Mordechaja, sterczy z głów wielu mędrców niczym diabelskie rogi. A przecież nie jest niczym wybitnie mądrym zapytać: – „A kto ukształtował byt ?”. Przyciśnięty do muru marksista wyduka, że „sam się ukształtował”, a potem powie o anonimowych siłach społecznych i walce klas.

Feliks Koneczny, polski genialny historyk, zwalczany przez oficjalną naukę, przytacza w swoich rozważaniach o początkach cywilizacji tezę o pierwszeństwie etyki nad ekonomią. Według niego, etyka jest siłą kształtującą byt. Z etyki wyrasta prawo i obyczaje, a z nich stosunek do własności, pracy i innych ludzi. I z tego stosunku, a raczej stosunków wyrasta byt. No ale żeby to wiedzieć trzeba poczytać Feliksa Konecznego.

Ludzie, którzy do głów napchali sobie trocin myśli marksistowskiej wierzą, że terroryzm bierze się z biedy i jest odpowiedzią na niedogodności bytu. Że jest reakcją na niesprawiedliwość społeczną. Przekonują, że aby zlikwidować terroryzm, trzeba wziąć biedaków na socjal. Dać im wyżerkę, złote klozety i bon do burdelu. Poprawność polityczna zakazuje wspominać o islamie. Zgodnie z Marksem, złoty klozet ma kształtować świadomość kogoś z głębi Afryki.

Próba analizy myśli islamu, jako źródła świadomości terrorystów, oskarżana jest albo o rasizm, albo o ksenofobię. Podejmujących się analizy islamu jako źródła terroryzmu zastrasza się w imię tolerancji: wyrzucaniem z uniwersytetów, publiczną anatemą i zakazem publikacji. W efekcie nasz byt nie kształtuje, jak chce Marks, islamskiej świadomości, lecz to ona, ta świadomość, coraz bardziej kształtuje nasz byt. Świadomość zachodnich Europejczyków, poddana presji bytu, akceptuje zamachy terrorystyczne jak pory roku.

Kiedy wreszcie pojmiemy prymarność bytu wobec świadomości, kiedy wysypiemy z głów marksistowską sieczkę, może dojrzeje w nas myśl, że aby pokonać islamski terroryzm, trzeba zmienić naszą europejską świadomość. Bo tylko ona może przeciwstawić się świadomości islamskiej. Teraz wojnę toczą świadomości.

Czasy w których cywilizacje ścierały się na polach bitew z pomocą śmiercionośnych machin i taktyk, bezpowrotnie odeszły. Nastał czas wojen na świadomość. Nasze głowy są dzisiaj bronią, a nasze myśli amunicją. A na wojnie jak na wojnie wygrywa przewaga w ludziach w połączeniu z ich siła bojową. Kredkami na asfalcie Europa nie wyrysuje sobie przyszłości. Trzeba jak najwięcej Europejczyków uzbroić w niezbędną do wygrania z islamem świadomość. Sam islam zaś pozbawić dostaw amunicji, czyli zatrutych myśli imamów, nabijających głowy muzułmanów kartaczami nienawiści do naszej cywilizacji.

I trzeba zdać sobie sprawę, że zanim nastał terror islamski, Europę opanował terror poprawności politycznej. To wróg, którego trzeba pokonać najpierw.

(Visited 569 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz