Unia Leszno blisko tytułu, Falubaz chce w rewanżu godnie pożegnać sezon

15:53

19 września 2010

Jacek Białogłowy

kierownik działu sportowego  +48 68 4555 527

(Visited 43 times, 1 visits today)

Falubaz Zielona Góra przegrał pierwszy mecz finału Speedway Ekstraligi 2010. Nasz zespół poległ u siebie z Unią Leszno 39-51.Unia jest o krok od tytułu mistrza Polski – nawet żużlowcy Falubazu przyznają, że nie mają szans na obronę tytułu. 

Mecz był godny finału Speedway Ekstraligi – było sporo mijanek a biegi trzymały w napięciu do ostatnich metrów. Po 10 wyścigach był remis 30-30 i wydawało się, że spotkanie będzie wyrównane do końca. Nic z tego – żużlowcy Unii dopasowali się znakomicie do toru i jechali coraz szybciej, Falubaz natomiast pozostał w miejscu.

Wcześniej w Falubazie na wysokim poziomie jechali Hancock i Dudek, reszta zaliczała wpadki a zawodzili najbardziej ci, na których liczyliśmy najbardziej – Dobrucki, Protasiewicz i Zengota a nienajlpeiej jechał też Lindgren. Mimo wszystko Falubaz się trzymał a był to głównie efekt tego, że nie mogli „rozpędzić się” Hampel i Kołodziej. Od XI biegu jednak Unia prezentowała się zupełnie inaczej i wygrała pięć ostatnich biegów. Po dwa zwycięstwa zaliczyli Adams i Kołodziej a jedno – Hampel i Unia łatwo odskoczyła i dowiozła dość wyraźne zwycięstwo do końca.

Po meczu kibice zaśpiewali Falubazowi „tańczymy labado…” a nasza ekipa tańczyła w rytmie „małego walczyka” przez kilka minut. Potem nasi zawodnicy przyznawali, że robili wszystko, co mogli ale Unia była nie do zatrzymania. Grzegorz Zengota przyznał szczerze, że „Unia jest już mistrzem, a do Leszna jedziemy, żeby dobrze zakończyć sezon”. Podobne zdanie miał kapitan Falubazu – Piotr Protasiewicz. „Potrafimy docenić klasę rywala, gratulujemy Unii” – mówił Pepe. Dziękował też za doping kibicom, którzy według niego zasłużyli na złoty medal. „Do Leszna jedziemy odjechać dobre zawody, nie poddajemy się ale w Lesznie nikt jeszcze nie wygrał” – powiedział nasz kapitan, który zapowiada godne pożegnanie z sezonem.

Trener Piotr Żyto stwierdził, że „szkoda, że nie wygraliśmy na koniec” ale Unia była rzeczywiście lepsza. Pytany o wybór Zengoty powiedział, że nie ma zamiaru myśleć o tym, czy postawienie na niego to był błąd – „Zengota chciał bardzo, nie wyszło, nie ma sensu gdybać, co by było, gdyby jechał Niels” – oto słowa naszego trenera. Żyto zapowiedział, że zespół nie podda się przed rewanżem i chce zaprezentować się z jak najlepszej strony w rewanżu w Lesznie. „Powalczymy; ja jestem taki, że jak mnie ktoś wdepcze w błoto to ja jeszcze próbuję powalczyć mieczykiem” – mówił z uśmiechem Żyto. Nasz szkoleniowiec zapowiedział starania o jak najlepszy rezultat w II meczu.

Punkty dla Falubazu w dzisiejszym meczu zdobyli: Hancock 13, Zengota 2, Lindgren 6, Dobrucki 4, Protasiewicz 6, Dudek 7, Loktajew 1.

Falubaz Zielona Góra przegrał pierwszy mecz wielkiego finału z Unią Leszno 39:51. Przez większą część spotkanie było wyrównane. Jednak w końcówce goście udowodnili, że to oni w tym sezonie są najrówniej jeżdżącą drużyną. Rewanż za tydzień.

(Visited 43 times, 1 visits today)

9 myśli na temat “Unia Leszno blisko tytułu, Falubaz chce w rewanżu godnie pożegnać sezon”

  1. Falubaz na zawsze !!!!!!! ;PPP Chociaż Unia nieźle nas zniosła ! Zgadzam się z MYCHĄ gratulacje dla Unii ! xP Grunt,ze nie Gorzów ;P

  2. jej byłam na meczu ! falubaz masakra ;P co się z wami stało ?! kocham was mychy,ale dziś się nie popisaliście !!!! Leszno nas okropnie rozniosło !!!! xP Gratulacje dla Unii

  3. Gratulacje dla Uni Leszno w tym sezonie sa nie do zatrzymania.Najwazniejsze ze gorzow jest za namie hehe jak co roku.pozdrawiam i do zobaczenia na Smoczyku.

  4. Zengota spalił się psychicznie !
    Trzeba było robić kope !! !! i dać szanse IVERSENOWI !!

  5. Zengota zamiast lansować się w coraz to nowych nakryciach głowy wziął by się wreszcie za inwestycje związane ze sprzętem.

  6. Czy pan Frątczak może nam objecać że JUŻ NIGDY WIĘCEJ na murawie nie pojawią sie te głośniki?.Pan Kawicki na wczorajszym meczu oszalał kompletnie aby na najwazniejszy mecz w sezonie tak zakłucic doping kibicow.Czy jest pan z tego dumny panie ”spiker”?

  7. czapkie to jak nocnik hehe a poważnie to zawsze twierdziłem że to żaden talent. po sześciu latach nawet szympans śmigał by z podobnym czasem po torze.

  8. Kawicki to nie spiker to samouk do tego słaby

  9. kkawicki jest od kawy poszukajmy normalnego spikera. a tak wogle szkoda ze macz przegrany bo ustalona przed meczem isie poddali szkoda

Dodaj komentarz